Przyjazne Państwo. Tak nazywała się komisja sejmowa. Jest to też motto niektórych polityków i działaczy, którzy mniej lub bardziej świadomie i mniej lub bardziej szczerze chcą usprawnić czynności administracji i sądownictwa na styku z przedsiębiorcami.
Przyjaźń Państwa, podobnie jak sprawiedliwość, jest ślepa. Objawy tej przyjaźni należy przyjmować ostrożnie, jak uściski oswojonego niedźwiedzia. Przyjaźń Państwa do businesu polega na regulacjach prawnych, które wymuszają zmiany procedur na skostniałej i niechętnej administracji państwowej, która nie jest na ogół konsultowana. Potrzeba zmian zgłaszana jest przez środowisko businessowe wprost do polityków lub urzędów centralnych i tam przekuwane w prawo przez działaczy mających dobre chęci lub inne polityczne motywacje lecz odległych od zagadnień codziennego życia gospodarczego. Zmiany często nie przynoszą zamierzonych ułatwień a czasem powodują zamieszanie.
W serii „Przyjazne Państwo” omawiane są regulacje prawne mające na celu usprawnienie i ułatwienie działalności gospodarczej i ich zamierzone (dobre) i niezamierzone (gorsze) efekty.
Spółka w jeden dzień.
Nie tylko w jeden dzień, ale i bez asysty notariusza, a więc i taniej. Zgłoszenie wniosku o rejestracje następuje elektronicznie. Zmiana weszła w życie od 1 stycznia 2012. Dotyczy spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.
Super! Standard europejski. Wreszcie! Poprawi miejsce Polski w rankingu łatwości prowadzenia interesów.
Ale:
a) Umowa spółki na obligatoryjnym wzorcu bez możliwości zmian (z pewną ilością alternatywnych postanowień do wyboru)
b)Gdzie ten wzorzec leniuszki ? Powinien być gotowy z chwila wejścia w życie zmian w kodeksie.
c) Jeden dzień to termin „instruktażowy” dla sądu, a sąd nie musi się tłumaczyć ani być odpowiedzialny za opóźnienie
d)Kapitał zakładowy musi być pokryty tylko gotówką
e) Zarząd spółki w terminie siedmiu dni od dnia jej wpisu do rejestru, składa do sądu rejestrowego:
·oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wkłady pieniężne na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników w całości wniesione, jeżeli oświadczenie takie nie zostało dołączone do zgłoszenia spółki,
·złożone wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów członków zarządu.
Co roku przeprowadza sie 10 tysiecy kontroli skarbowych. W roku 2010 kwota ustaleń wyniosła 2,1 miliarda złotych, czyli średnio przypada ponad 200 000 złotych na jedną kontrolę.
Z 19-procentową sztywną stawką podatkową Polska jest traktowana w Unii jako kraj o niskim opodatkowaniu osób prawnych podatkiem dochodowym, co nawet swego czasu powodowało zarzuty o szkodliwej konkurencji podatkowej. Tym bardziej, że punkt wyjściowy do obniżek stawki był 40% a dzisiejsza stawka w Polsce jest niższa niż w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii, Danii i w Czechach.
Ten pozytywny dla podatników efekt niskiej stawki podatkowej jest jednakże w znacznym stopniu osłabiony przez dwa czynniki: wysoki stopień skomplikowania przepisów polskiego prawa podatkowego i zbyt szeroka podstawa opodatkowania. Prawo podatkowe jest skomplikowane gdyż jest często zmieniane, zawiera nieostre definicje a procedury podatkowe są przewlekłe. Zbyt szeroka podstawa opodatkowania oznacza, że wiele wydatków businesowych jest wykluczonych z katalogu kosztów podatkowych. Zwykle, finansowy rachunek zysków i strat wykazuje udział podatku w zysku przed opodatkowaniem (EBT) znacznie przekraczający 19%, gdyż znaczna część kosztów nie obniżyła podstawy opodatkowania. . W ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych liczba wyłączeń z kosztów podatkowych wynosi około 60. Część tych włączeń jest zdefiniowana jasno, część – dość ogólnikowo, a życie – jak zwykle – przynosi takie sytuacje, których ustawa bezpośrednio w ogóle nie reguluje. To jest właśnie ta „ziemia niczyja”, pogranicze, pomiędzy tym co jest a co nie jest kosztem podatkowym, gdzie toczone są prawne bitwy , potyczki I wojny pomiędzy podatnikami a administracja podatkową.
Nic się tu pewnie nie zmieni w najbliższych latach. Prace Komisji Europejskiej nad Jednolita Podstawą Opodatkowania, które w marcu 2011 zmaterializowały się w propozycji stosownej dyrektywy unijnej są dalekie od zakończenia z powodu wątpliwości i oporu wielu krajów w członkowskich.
Seria “Potyczki Podatkowe” przedstawia niektóre istotne zmagania na tym pograniczu.
Potyczki podatkowe: wydatki na podniesienie kapitału : koszt podatkowy czy nie ?
W precedensowej uchwale ze stycznia 2011 skład 7 Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydatki na podniesienie kapitału w spółkach prawa handlowego zostały podzielone na dwa rodzaje. Pierwszy rodzaj obejmował wydatki, bez których cała operacja nie byłaby możliwa. Należą do niego : podatek od czynności cywilnoprawnych, opłaty notarialne i sądowe. Te koszty zostały uznane jako niepodatkowe. Do drugiego rodzaju Sąd zaliczył wydatki towarzyszące takie jak analizy ekonomiczne, doradztwo inwestycyjne I prawne oraz koszty akcji marketingowych. Ta uchwała ucieszyła podatników , gdyż drugi rodzaj kosztów jest na ogół znacznie wyższy niż ten pierwszy.
Ten kontrowersyjny podział kosztów dokonany przez NSA wynika z jednej z zasad prawa podatkowego: tam gdzie przychody są zwolnione z podatku, towarzyszące im koszty nie są kosztami podatkowymi. Według art. 12, ustęp 4 , punkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych przychody w postaci środków otrzymanych na utworzenie lub powiększenie kapitału zakładowego nie traktuje się dla celów podatkowych jako przychodu. Zgodnie więc z w.w. zasadą , koszty związane z tym podwyższeniem powinny być także neutralne podatkowo i nie obniżać podstawy opodatkowania. Jednakże, w opinii Sądu nie dotyczy to wszystkich kosztów lecz tylko tych bezpośrednio i nierozerwalnie związanych z operacją podwyższania kapitału.
Potyczki podatkowe: odroczony podatek od opcji na akcje i akcji w spółkach holdingowych otrzymanych bezpłatnie.
Sprawa była przedmiotem sporu polskiej firmy ubezpieczeniowej z organami podatkowymi pierwszej i drugiej instancji oraz przed zwykłym i naczelnym sądem administracyjnym. Dotyczy coraz bardziej popularnego środka motywacyjnego jakim są opcje na akcje i akcje zagranicznych firm holdingowych przeznaczone dla pracowników ich polskich filii. Przy czym te opcje na akcje i akcje są stawiane do dyspozycji bezpłatnie lub po obniżonych cenach. Według administracji podatkowej w momencie objęcia akcji należy rozpoznać dochód podatkowy u pracowników w wysokości różnicy pomiędzy ceną rynkową (giełdową) a ceną dla pracownika. Ponadto, taki dochód powinien być traktowany jako dochód ze stosunku pracy wg. skali progresywnej a nie jako dochód z kapitału opodatkowany ryczałtowo stawką 19%.
To nie tak, orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w kwietniu 2011. Po pierwsze, moment podatkowy nie następuje w chwili nabycia akcji lecz przy ich sprzedaży. Po drugie, dochód ten należy do kategorii dochodów kapitałowych a nie dochodów ze stosunku pracy.
Opodatkowanie w spółkach komandytowo-akcyjnych.
Spółki osobowe są wygodna formą optymalizacji podatkowej, zarówno spółki jako takie oraz jako element szerszego schematu (np. w strukturach optymalizacyjnych opartych na zamkniętych funduszach inwestycyjnych). Dla celów podatków dochodowych są one przejrzyste. Ta cecha spółek osobowych pozwala przesunąć opodatkowanie do poziomu wspólnika i uniknąć podatku od dywidendy. Jednakże opodatkowanie wspólników nie następuje na zasadzie kasowej lecz proporcjonalnie, w oparciu o miesięczny dochód podatkowy wykazany w księgach (metoda memoriałowa) a zaliczki na podatek płacone są miesięcznie.
W Polsce popularne sa spółki komandytowe. Interesującą grupą są tu spółki komandytowo-akcyjne, w których akcjonariusze obejmują lub kupują akcje wyemitowane przez spółkę. Podobnie jak w przypadku innych spółek akcyjnych, akcje spółek komandytowo-akcyjnych mogą być notowane na giełdzie.
Jak widać, spółka komandytowo-akcyjna łączy cechy spółki osobowej i spółki kapitałowej. Polskie prawo nie wypracowało jeszcze jasnych przepisów regulujących tą kwestię. Prawo podatkowe w tym przypadku podąża wygodnie za prawem handlowym, które technicznie umieszcza wszystkie spółki komandytowe w dziale „spółki osobowe” kodeksu spółek handlowych. Pozwala to administracji podatkowej opodatkowywać akcjonariuszy wg. miesięcznego dochodu podatkowego spółki, której akcje podsiadają, udając że nie dostrzega iż jest to wysoce niewłaściwa metoda opodatkowywania akcjonariuszy.
W mętnej wodzi fiskus łowi. Przekonali się o tym podatnicy badających ten obszar optymalizacji podatkowych. I tak powstało nowe pole walki. Zamiast czekać na podział rocznego zysku przypadającego na posiadane akcje ( o ile taki podział nastąpi) akcjonariusze-komandytariusze zmuszani są do śledzenia wyniku podatkowego spółki oraz comiesięcznej kalkulacji i wpłacania zaliczek na podatek. Wyobraźni podatników pozostawiono sposób kalkulacji tych zaliczek, gdy akcje przechodziły z rąk do rąk.
W styczniu 2011 na pole walki wkroczył Naczelny Sąd Administracyjny w składzie 7 Sędziów starając się zaprowadzić jakiś porządek. NSA stwierdził jednoznacznie, że komandytariusz – akcjonariusz uzyskuje dochód podatkowy dopiero w momencie wypłaty części zysku po zakończeniu roku – o ile taki zysk wystąpi i zostanie rozdysponowany.
Ciekawe, jak ten glos rozsądku wpłynie na stanowisko administracji podatkowej. Orzeczenie 7 Sędziów NSA zobowiązuje jedynie zwykłe sądy administracyjne. Jednakże w praktyce, urzędy skarbowe dostosowują sie do takiego stanowiska wcześniej lub później. Sprawę komplikuje nieco fakt, iż orzeczenie NSA wydane zostało w konkretnej sprawie, w której komandytariuszem-akcjonariuszem byłą osoba prawna a nie fizyczna.
Tak czy inaczej siły fiskusa cofnęły się nieco a podatnicy zdobyli trochę pola na tym polu walki.